Krzysztof Głowacki
Pewnego dnia na mojej skrzynce mailowej pojawiło się zaproszenie na szkolenie. Po przeczytaniu okazuje się, że szkolenie to polecane jest przez Instytut Praktycznej Edukacji. Dla tych, którym nazwa ta nic nie mówi, niech wpiszą w wyszukiwarkę hasło „bogaty ojciec”. Sam fakt polecenia przez tą firmę nastroił mnie optymistycznie do tego szkolenia. Zorganizowałem czas, zabukowałem miejsce i przyleciałem do Łodzi na kurs podstawowy. Leciałem na kurs z nastawieniem, że wiedza ta będzie kolejnym punktem w mojej drodze do wolności finansowej. Jak się później okazało nie pomyliłem się. Na szkoleniu przywitał mnie sam Łukasz Milewski, choć wtedy jeszcze nie wiedziałem kim on jest, natomiast od początku dało się odczuć przyjazną atmosferę. Tak już zostało do końca szkolenia. Nazwa „poziom podstawowy” bardzo dobrze odzwierciedla zakres wiedzy jaką tam otrzymałem. Wcześniej o giełdzie wiedziałem tylko tyle, że jest.
Na zajęciach wiadomości prezentowane były w metodycznym porządku, z licznymi przerwami umożliwiającymi higienę umysłu. Prowadzenie wykładów było bardzo sprawne i bez trudu dało się zauważyć, że prowadzą je zapaleńcy siedzący w tym na co dzień. Jak już wspominałem przyjazna atmosfera nas nie opuszczała co ułatwiało szkolenie. Nie było tam wykładów a raczej warsztaty, gdzie każdy w dowolnym momencie mógł zadawać pytania i odpowiedz była zawsze tak obszerna by usatysfakcjonować pytającego. Miłym zaskoczeniem był wspólny obiad w cenie szkolenia, pomijając fakt obficie zastawionego stolika ze słodkimi przekąskami oraz kawą czy herbata, dostępny przez czas trwania szkolenia.Do przerwy obiadowej wiedziałem już co to giełda i z emocjami czekałem na więcej. Specyfika i fachowość prowadzenia zajęć zapobiegała uczuciu znużenia czy przeładowania wiedza, choć tej ostatnie z pewnością nie brakowało. Wieczorem dla chętnych zorganizowany został wieczorek szamański. Niesamowita atmosfera utworzona przez Łukasza i Michała od pierwszych minut pozwoliła mi otworzyć swój umysł na zabawy z podświadomością.Przeżyłem tam coś niesamowitego wchodząc w siebie ujrzałem coś do czego dążę – mój cel. Przeżycie to było tak niesamowite, że stało się dodatkowym motorem napędowym do działania w dążeniu do tego celu. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować Łukaszowi za to że znacząco zmienił moje życie. Stałem się silniejszy i wytrwale walczę o swój cel, który stał się bardzo osiągalny właśnie przez to że go ujrzałem. Drugiego dnia zaczęliśmy wchodzić w szczegóły: jakie są instrumenty pochodne na GWP, jak z nich korzystać oraz wskazówki co w sobie zmienić by wykresy zaczęły do nas rozmawiać. Tego dnia sposób prowadzenia zajęć, szczególnie przez Zbyszka, wymagał otwartości umysłu i zmiany sposobu myślenia w stosunku do całego życia.
Niby zwykły kurs, warsztaty tematyczne, a dotychczasowe postrzeganie świata zmienia się niesamowicie. Człowiek staje się bardziej otwarty, skłonny do poszukiwań, a nie tylko gotowych odpowiedzi.Jeśli ktoś myśli że giełda go nie dotyczy lub nić z niej nie rozumie bo nie jest mu potrzebna, mimo wszystko niech idzie na ten kurs. To w jaki sposób będzie myślał po kursie kompletnie zmieni jego życie nawet jeśli w dalszym ciągu nie polubi się z giełda. Uważam, że warto jest wydać tych parę złotych by poznać alternatywę do codziennego biegania do pracy oraz spotkać się z pozytywnie zakręconymi ludźmi, każdy w swoją stronę, z bagażem życiowych doświadczeń, których łączy wiele, a przede wszystkim jedno – giełda.



